Temat: Ordynacja wyborcza

25 listopada
2010
Marcin Gerwin

Kampania na rzecz odejścia od jednomandatowych okręgów wyborczych w Wielkiej Brytanii. Zdjęcie: Roderick Parks/Flickr.

Jakiś czas temu oglądałem konferencję prasową prezydenta Komorowskiego i usłyszałem, że w kancelarii prezydenta projekt zmian w samorządzie, w ramach którego mają zostać wprowadzone jednomandatowe okręgi wyborcze w wyborach do rady miasta. Kiedy mówi się o okręgach jednomandatowych, to podkreśla się, że dzięki temu będzie można głosować na osobę, a nie na komitet i że wówczas będzie konkretny radny lub radna dbająca o sprawy danego okręgu. Jest w tym wszystkim jednak haczyk. To, czy okręg jest jednomandatowy, czyli że z jednego okręgu wybierany jest tylko jeden radny, a nie kilku, jak obecnie, nie wyjaśnia wcale, jak liczone są głosy. A jest bardzo prawdopodobne, że w pakiecie zostanie zaproponowane głosowanie większościowe. (więcej…)

18 listopada
2010
Marcin Gerwin

Zdjęcie: Sony200boy/Flickr.

Wbrew pozorom, samodzielne policzenie wyniku wyborów do rady miasta jest jak najbardziej możliwe (dziękuję ci, Wikipedio) i da się to zrobić przy pomocy kalkulatora, a niektórym może nawet wystarczyć ołówek i kartka papieru. W przypadku głosowania na prezydenta sprawa jest jasna – wygrywa ten, kto otrzymał najwięcej głosów w pierwszej lub w drugiej turze. Jak jednak wygląda to w wyborach do rady miasta? Tutaj głosy oddane na kandydatów przelicza się na mandaty metodą D’Hondta, czyli sposobem, który opracował belgijski prawnik, kupiec i matematyk Wiktor D’Hondt, w drugiej połowie XIX wieku. Jak on działa? (więcej…)

12 sierpnia
2010
Marcin Gerwin

Za parę miesięcy wybory samorządowe i będziemy wybierać w Sopocie radnych. Czym zajmuje się radny? W imieniu mieszkańców podejmuje decyzje odnośnie całej masy spraw, od planowania przestrzennego, poprzez edukację i kulturę, aż po transport zbiorowy, utrzymanie dróg, parków i wodociągów (1). Łatwo więc zauważyć, że kandydat na radnego powinien być jednocześnie specjalistą od urbanistyki, ekologii, inżynierii dróg, a do tego jeszcze znawcą spraw kultury, edukacji i bezpieczeństwa. Jednym słowem powinien być superbohaterem, który poświęca całe dnie pracy na rzecz mieszkańców. Tymczasem większość radnych to osoby, które mają swoją codzienną pracę, są to np. lekarze lub nauczyciele, którzy w radzie miasta zasiadają przy okazji, co w praktyce oznacza, że częstokroć mają niewiele czasu na to, by zapoznawać się szczegółowo z projektami uchwał, które przygotowują zresztą urzędnicy w imieniu prezydenta (sami radni przygotowują ich niewiele, choć rzecz jasna mogliby). Zdarza się także, że ktoś z radnych wychodzi z posiedzenia komisji, bo ma inne sprawy do załatwienia. Aby móc poprawić jakość działania rady miasta, potrzebna jest zmiana systemowa, począwszy od zmiany ordynacji wyborczej. (więcej…)

9 maja
2010
Marcin Gerwin

Demonstracja na rzecz ordynacji proporcjonalnej w Wielkiej Brytanii. Źródło: Power 2010.

Po raz pierwszy zdarzyło mi się śledzić wyniki wyborów w Wielkiej Brytanii i muszę przyznać, że było to całkiem interesujące. Jedną z najbardziej intrygujących kwestii jest to, jak duży nacisk kładą Liberalni Demokraci na zmianę sposobu liczenia głosów i wprowadzenie ordynacji proporcjonalnej. Są nawet organizacje społeczne, które prowadzą kampanię na rzecz zmiany ordynacji wyborczej i wprowadzenie ordynacji proporcjonalnej. Hm… Ordynacja proporcjonalna? Przecież to taka, jaką my mamy w Polsce od lat. To to jest coś fajnego? Po tym, jak mieliśmy wicepremiera, którego partia miała poparcie społeczne na poziomie 2%, myślałbym raczej o zmianie ordynacji, niż o tym, żeby organizować kampanię społeczną po to, by nadal obowiązywała. Wygląda jednak na to, że z jakiegoś powodu ordynacja proporcjonalna jest atrakcyjna. Z jakiego? Oznacza to także, że coś musi być nie w porządku z ordynacją, która obecnie obowiązuje w Wielkiej Brytanii, czyli z ordynacją większościową. Co to może być? (więcej…)

Next