Po wstępnym rozeznaniu wśród sopockich warzywniaków okazuje się, że część z nich jest zainteresowana wprowadzeniem do sprzedaży żywności ekologicznej i chciałyby wziąć udział w programie. Zastanawialiśmy się jak to zorganizować od strony prawnej i wychodzi na to, że powinna to być specjalnie do tego celu utworzona organizacja pozarządowa, która mogłaby otrzymywać na ten cel dofinansowanie z budżetu miasta (chyba, że się włączy jakaś istniejąca). Zapraszamy osoby zainteresowane utworzeniem ekologicznej grupy konsumenckiej na spotkanie w Bookarni, w sobotę, o godz. 16. Sopocka Inicjatywa pełni tu rolę tylko katalizatora, który pomaga uruchomić ten projekt. Osoby, które chciałyby się zająć tą sprawą, są niezbędne do tego, aby można było go zacząć.
Kiedy bohaterka filmu “Piraci z Karaibów”, Elizabeth Swan, trafia na pokład pirackiego żaglowca, mówi do kapitana Barbossy “parle!”, co, zgodnie z pirackim kodeksem honorowym, oznacza tyle co “paktujmy!”. Ilekroć myślę o prawie mieszkańców do ogłaszania konsultacji społecznych, przypomina mi się ta scena. Kiedy pojawia się pomysł urzędu miasta, który budzi sprzeciw mieszkańców Sopotu lub kontrowersyjny projekt prywatnego inwestora, co mogą mieszkańcy zrobić? Mogą napisać list do prezydenta albo pójść na dyżur do radnych. Co jednak z konsultacjami społecznymi? Co mogą zrobić mieszkańcy, aby na interesujący ich temat, zostały zorganizowane pełne konsultacje społeczne z rozsyłaniem zaproszeń i rozwieszaniem plakatów? Do tego właśnie potrzebna jest inicjatywa “parle”. (więcej…)

Zdjęcie: orvaratli/Flickr.
Jak to możliwe, żeby klimat się ocieplał, skoro mamy taki zimny styczeń? Patrząc za okno może być trudno uwierzyć, że na Ziemi robi się coraz cieplej, skoro na ulicach leżą zaspy śniegu a z dachów zwisają sople lodu. Rzeczywiście, mamy wyjątkowo mroźną zimę. Mroźną jednak w porównaniu z czym i… mroźną gdzie? Przyzwyczailiśmy się do ciepłych zim w Polsce i takie mrozy, jak w tym roku, są dla nas zaskoczeniem. Jednak, jeszcze kilkadziesiąt lat temu, taka zima byłaby czymś normalnym. Ponadto, o ile wyjątkowo chłodno jest w Europie, to nie oznacza to bynajmniej, że chłodno jest na całym świecie. Okazuje się, że w skali globalnej, może to być jeden z najcieplejszych styczni od kiedy zaczęto prowadzić pomiary temperatur. O zmianach klimatu opowiada w rozmowie z Włodkiem Raszkiewiczem, fizyk i oceanograf, Jacek Piskozub z Instytutu Oceanologii PAN w Sopocie. Całą audycję można pobrać w pliku mp3 tutaj (41,6 MB). (więcej…)

Howard Zinn to historyk, który zmienił spojrzenie milionów ludzi na historię Stanów Zjednoczonych. Na wydarzenia, które przedstawia się często, jako wspaniałe i doniosłe momenty na drodze ku chwale imperium, patrzył z perspektywy ludzkiej, ze współczuciem. Przybycie Krzysztofa Kolumba na Haiti, w jego książce “A People’s History of the United States”, to nie oczekiwana z dawna wizyta oświeconych Europejczyków, którzy wreszcie przynieśli kaganek cywilizacji ciemnym Indianom, ale początek zagłady ludności z grupy Arawak, która całkiem dobrze sobie radziła przed ich przybyciem. Tytułowe “święte wojny” to wojny, których w Stanach Zjednoczonych nie wypada krytykować. To wojna o niepodległość, wojna secesyjna i II wojna światowa, w której Howard Zinn brał udział jako pilot bombowca. Czy można spojrzeć na nie inaczej? Czy wojna o niepodległość USA była konieczna? Kto do niej dążył i dlaczego? Zapraszam do posłuchania jednego z ostatnich wykładów Howarda Zinna, na uniwersytecie w Bostonie. (więcej…)

Zdjęcie: phxpma/Flickr.
Fajnie jest kupować ekologiczną żywność, bo jej uprawa nie zatruwa wody ani gleby i do tego jest smaczna. Czy jednak musi być taka droga? Mała paczka jajek z numerkiem “0″ kosztuje ok. 10 zł, choć jest tam tylko 8 jajek, a paczka herbaty ekologicznej ze znaczkiem Sprawiedliwego Handlu to wydatek rzędu nawet 16 zł. Co można zrobić, aby obniżyć koszt tych zakupów? Jednym z pomysłów na to, by można było kupić w Sopocie ekologiczną żywność w przystępnej cenie, jest założenie grupy konsumenckiej. Co to takiego? (więcej…)
Kiedy podczas spotkania z prezydentem w sprawie Parku Grodowego padło ze strony jednego z uczestników pytanie: „Kto z państwa jest za tym, aby nie zabudowywać parku?”, podniósł się las rąk. Wtedy już nie było wątpliwości, że ponad 90% obecnych na spotkaniu osób nie chce nowych budynków na terenie Parku Grodowego.
Trzecie spotkanie w tej sprawie odbyło się w większej sali niż dwa poprzednie, a i tym razem mieszkańcy Sopotu przybyli tak licznie, że trzeba było donieść ławki i ustawić je za rzędami krzeseł. Spotkanie trwało dwie godziny i myślę, że słuchając wypowiedzi i pytań do prezydenta, czytelna była opinia większości zebranych tam osób, że chcieliby, aby Park Grodowy pozostał parkiem, a nie stał się terenem dla kolejnych inwestycji. Nasze nieformalne głosowanie przez podniesienie ręki jednoznacznie to pokazało. (więcej…)

Dolina potoku Grodowego.
Spacerując po parku, o każdej porze roku można zauważyć coś ciekawego. To miejsce to nie tylko “chaszcze i bagna”. To bardzo różnorodny obszar, który rozciąga się od ulicy Goyki, gdzie znajduje się Hala Stulecia, aż po Lucky Hotels. Jego łączna powierzchnia to ok. 16 hektarów. Obejmuje on zarówno podmokłe dolinki, wąwozy potoków i stawy obok dawnego młyna, jak również porośniętą drzewami skarpę, łąki oraz wzgórze. Tylko w najbliższej okolicy grodziska naliczono 133 gatunki roślin i aż 149 gatunków zwierząt (w tym 17 gatunków ptaków). Park jest obecnie zaniedbany i nieco dziki, ale na tej dzikości właśnie polega jego urok. Nie muszą się tam znaleźć przystrzyżone klomby czy pozłacane fontanny. Wszystkie ruiny działek i innych budynków można od ręki usunąć, ale tak właściwie, poza ławkami czy dosadzeniem roślin w kilku miejscach, to nie wiele więcej tam potrzeba. Warto także, aby park pozostał otwarty dla spacerujących i nie wydaje mi się konieczne, aby trzeba było sprzedawać działki znajdujące się na jego terenie i stawiać tam ogrodzenia. To już ostatni tak duży, niezabudowany teren w Sopocie. (więcej…)
W zaproszeniu na spotkanie w sprawie Parku Grodowego, jakie znajduje się stronie urzędu miasta, można przeczytać, że wśród opinii mieszkańców pojawiła się propozycja odtworzenia szlaku turystycznego “Mew” oraz, że zdaniem dwóch mieszkańców, w pobliżu Potoku Grodowego mogłoby znajdować się pole namiotowe. O co chodzi?
Przesłana w ramach konsultacji społecznych propozycja brzmiała następująco: “Przez ogrodzony teren Grodziska przebiega żółto-zielony szlak turystyczny Mew, który został wyznaczony jeszcze przed ogrodzeniem Grodziska. Obecnie, gdy Grodzisko jest zamknięte, niemożliwe jest przejście szlakiem. Nie może ten sam los spotkać podgrodzia. Uważam, że planowana działalność turystyczno-edukacyjna Muzeum Archeologicznego powinna minimalnie ingerować w przyrodę, bez wycinania drzew i stawiania zbyt dużej ilości chatek oraz dopuszczać swobodę poruszania się po całym podgrodziu, a nie tak jak jest na Grodzisku.” (więcej…)


Momencik... 