18 listopada
2010
Marcin Gerwin

Zdjęcie: Sony200boy/Flickr.

Wbrew pozorom, samodzielne policzenie wyniku wyborów do rady miasta jest jak najbardziej możliwe (dziękuję ci, Wikipedio) i da się to zrobić przy pomocy kalkulatora, a niektórym może nawet wystarczyć ołówek i kartka papieru. W przypadku głosowania na prezydenta sprawa jest jasna – wygrywa ten, kto otrzymał najwięcej głosów w pierwszej lub w drugiej turze. Jak jednak wygląda to w wyborach do rady miasta? Tutaj głosy oddane na kandydatów przelicza się na mandaty metodą D’Hondta, czyli sposobem, który opracował belgijski prawnik, kupiec i matematyk Wiktor D’Hondt, w drugiej połowie XIX wieku. Jak on działa?

Podstawowa rzecz, na którą warto zwrócić uwagę podczas głosowania na radnych to to, że po pierwsze oddajemy głos na listę. W Sopocie, w okręgu 1 do obsadzenia jest 6 mandatów, a w okręgach 2, 3 i 4 po 5 mandatów, co daje nam w sumie 21 radnych. W każdym z okręgów, w Sopocie, startują kandydaci z 5 komitetów (w połowie z nich jest jeszcze zarejestrowany komitet Demokracja Bezpośrednia, jednak powstał on tylko dlatego, żeby spełnić wymóg  formalny do wystawienia kandydata na prezydenta). Od tego, na który z tych komitetów oddamy głos, zależy to, ile dany komitet otrzyma on mandatów. Oczywiście, aby komitet w ogóle mógł brać udział w podziale mandatów, to musi on w skali całego miasta otrzymać co najmniej 5% wszystkich głosów.

Jak zatem policzyć, ile mandatów otrzyma każdy z komitetów w danym okręgu? To całkiem proste. Weźmy dla przykładu okręg 2, w którym do obsadzenia jest 5 mandatów. Liczba głosów, które zostały oddane na każdy z komitetów dzielimy przez kolejne liczby naturalne, od 1 aż do tyle, ile jest mandatów. Czyli, w przypadku okręgu 2, wynik każdego z komitetów dzielimy kolejno przez 1, 2, 3, 4 i 5. Zobaczmy, jak to wygląda w praktyce:

Przykładowe komitety
1. Żółwie – 500 głosów: 500, 250, 167, 125, 100
2. Łabędzie – 1300 głosów: 1300, 650, 433, 325, 260
3. Łosie – 800 głosów: 800, 400, 267, 200, 160
4. Lisy – 200 głosów: 200, 100, 67, 50, 40
5. Żubry – 450 głosów: 450, 225, 150, 112, 90
(dla uproszczenia wyniki dzielenia zostały zaokrąglone)

I teraz, układamy kolejno 5 największych liczb z tego dzielenia: 1300 (Łabędzie), 800 (Łosie), 650 (Łabędzie), 500 (Żółwie) i 450 (Żubry). Podział mandatów wygląda więc następująco:

1. Żółwie: 1 mandat
2. Łabędzie: 2 mandaty
3. Łosie: 1 mandat
4. Lisy: 0 mandatów
5. Żubry: 1 mandat

Zdjęcie: Cian Ginty/Flickr.

Który natomiast z kandydatów w danym komitecie otrzyma mandat? Ta kandydatka lub ten kandydat, który otrzymał w danym okręgu najwięcej głosów. Nie jest więc prawdą, że do rady miasta zawsze wchodzą „jedynki”. Jeżeli kandydat z nr 5 na liście otrzyma najwięcej głosów, to on otrzyma mandat, a nie kandydat z nr 1. Pierwsze miejsce na liście jest uważane za najlepsze dlatego, że jest najlepiej wyeksponowane. Jeżeli wyborca nie wie na kogo zagłosować z danego komitetu, to zwykle stawia krzyżyk przy numerze 1 albo 2. W oczy rzuca się także ostatnie miejsce i dlatego również ono jest atrakcyjne dla kandydatów. Jeżeli jednak mamy wyborców świadomych, którzy wiedzą konkretnie na kogo chcą głosować, to miejsce na liście nie ma żadnego znaczenia (oprócz jednej sytuacji, gdy dwóch kandydatów otrzyma dokładnie tyle samo głosów, to wówczas do rady miasta wchodzi ten, kto ma wyższe miejsce na liście).

W metodzie D’Hondta warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz – głosowanie na listę nie zapewnia tego, że do rady miasta dostają się kandydaci z największym poparciem wśród mieszkańców. Może się nawet zdarzyć zupełnie przeciwnie, albowiem pozwala ona wciągnąć do rady miasta osobę, która ma nikłe poparcie. Spójrzmy na naszym przykładzie, co kryje się w wyniku Łabędzi. Owszem, komitet Łabędzi dostał największą liczbę – 1300 głosów. Stało się tak jednak dlatego, że startował w tym okręgu znany i lubiany kandydat, Patryk Biały, który otrzymał aż 1200 głosów. Dzięki temu, że zagłosowało na niego tak wielu wyborców, to Łabędzie zdobyły w tym okręgu drugi mandat. Niemniej jednak ten drugi mandat przypadł Józefowi Krzykliwemu, który dostał tylko… 46 głosów. Tymczasem, zarówno w komitecie Łosi, jak i w komitecie Żubrów, byli kandydaci, którzy otrzymali więcej głosów (280 i 200), a do rady miasta się nie dostali, ze względu na metodę przeliczania głosów. A teraz najlepsze – Patryk Biały kandydował również na prezydenta miasta i został wybrany. W związku z tym, że nie można łączyć funkcji prezydenta i radnego, oddaje swój mandat radnego, a na jego miejsce wchodzi kolejny kandydat z listy Łabędzi w tym okręgu, który otrzymał zaledwie 28 głosów. Jest to co prawda przykład skrajny, jednak pokazuje on, dlaczego warto zmienić ordynację wyborczą.

Pomimo tych mankamentów, nawet przy obecnej ordynacji wyborczej da się wybrać sensowną radę miasta. Głosujmy zatem świadomie, mając na uwadze to, że znaczenie ma nie tylko wybór kandydata, lecz również wybór listy.

Zobacz więcej:


6 komentarzy

  1. Ampersand
    22/11/2010

    Nieoficjalne Wyniki wyborów do rady miasta Sopot zanim ukażą się na stronie PKW: OKRĘG1 SopotCentrum 6mandatów: PO 2mandaty: C.Jakubowski, M.Maj. KS2 H.Hryszkiewicz, G.Czajkowska. Samorządność1 J.Karnowski. PiS1 A.Kałużny. OKRĘG2 SopotPołudnie5: PO1: B.Pilarczyk. KS2 J.Hall, A.Lasota. PiS1 K.Jeleński. Samorządność1 W.Augustyniak. OKRĘG3 SopotZachód5: PO2 P. Bagiński, M.Bogacki. KS2 W.Fułek, G.Łukaszewicz. PiS1 P.Meller. OKRĘG4 SopotPółnoc5: PO2 G.Wendykowski, L.Orski. KS2 J.Kempa, A.Stąsierska. PiS1 B.Łapiński Przepraszam za ewentualne błędy wynikające z pośpiechu. http://wybory2010.pkw.gov.pl/geo/pl/220000/226401.html

  2. Ampersand
    22/11/2010

    Podsumowując mamy następujący układ sił w Radzie Miasta Sopot 2010: Kocham Sopot: 8 mandatów, PO 7 mandatów, Samorządność 2 mandaty, PiS 3 mandaty. Większość 21osobowej radzie wynosi 11 głosów, więc widać, że koalicje mogą być różne. Stawiam jednak na koalicję Kocham Sopot i PiS. Ciekawostka: wg wyników podanych przez PKW na swojej stronie, Doktor Walczuk uzyskała o pięć głosów mniej niż Jacek Karnowski, co kosztowało ją mandat.

  3. 22/11/2010

    Dzięki! Zaraz napiszę tekst na stronę ;)

  4. 22/11/2010

    Hej, ale to są dane z 90% protokołów! Wynik ostateczny jest więc nieco inny.

  5. Ampersand
    22/11/2010

    Tak, dlatego napisałem, że są nieoficjalne. No i PiS ma 4 mandaty, a nie trzy. To raczej się nie zmieni, ale nazwiska radnych może te 10% zmienić.

  6. Ampersand
    22/11/2010

    O 12:01 opublikowane dane ze 100% obwodów. Różnice do danych wyżej: OKRĘG2 Zamiast A.Lasoty z KS mandat dostaje P.Miękus z PO, OKRĘG3 zmiana wewnątrz KOcham Sopot zamiast G.Łukaszewicz mandat dostaje P. Kurdziel. Tak więc PO-8, KS-7, PiS-4, S-2, a radni to OKRĘG1 SopotCentrum 6mandatów: PO 2mandaty: C.Jakubowski, M.Maj. KS2 H.Hryszkiewicz, G.Czajkowska. Samorządność1 J.Karnowski. PiS1 A.Kałużny. OKRĘG2 SopotPołudnie5: PO2: B.Pilarczyk, P.Miękus. KS1 J.Hall. PiS1 K.Jeleński. Samorządność1 W.Augustyniak. OKRĘG3 SopotZachód5: PO2 P. Bagiński, M.Bogacki. KS2 W.Fułek, P.Kurdziel. PiS1 P.Meller. OKRĘG4 SopotPółnoc5: PO2 G.Wendykowski, L.Orski. KS2 J.Kempa, A.Stasierska. PiS1 B.Łapiński. To oficjalne wyniki, więc można dzwonić z gratulacjami/kondolencjami

Komentarz