Temat: Park Grodowy
Zwrotów akcji w sprawie Parku Grodowego nie brakuje. Aktualne stanowisko prezydenta jest takie, że konsultacje jednak mają się odbyć. Do przygotowania warunków konkursu na projekt parku został zaproszony SARP (Stowarzyszenie Architektów Polskich), który ma się najpierw spotkać z mieszkańcami Sopotu, by dowiedzieć się, jakie są oczekiwania mieszkańców odnośnie sposobu zagospodarowania parku, a następnie, po przygotowaniu warunków, mają one zostać przedstawione mieszkańcom do zaakceptowania. Brzmi to OK i dopiero po rozmowie w biurze prezydenta zaskoczyłem, że, chwileczkę, znów jesteśmy w punkcie – ma się odbyć konkurs na projekt parku. A przecież miał zostać ogłoszony konkurs na projektanta parku, a to nie jest to samo. (więcej…)

Buki przy tunelu lipowym.
Spacer po parku, który prezydent Karnowski zorganizował w czerwcu, zakończył się właściwie przełomowo. “Podczas spaceru ustaliliśmy, że niezależnie od planu zagospodarowania przygotowany zostanie, w ścisłej współpracy z mieszkańcami i szeroko konsultowany, program zagospodarowania parku Grodowego” – zapewniał prezydent na łamach Dziennika Bałtyckiego. Zapowiadało się więc, że w Sopocie zostanie zorganizowane planowanie partycypacyjne, prawdopodobnie po raz drugi w Polsce. Czyli super. Planowanie parku miało się odbyć we wrześniu, albowiem prezydent naciskał na to, aby zrobić je jak najszybciej. Mieszkańcy mieli na otwartym spotkaniu ustalić jak poszczególne części parku będą miały zostać zagospodarowane, a następnie miał zostać rozpisany konkurs na projektanta parku. My mieliśmy się zająć organizacją spotkania, natomiast prezydent miał załatwić salę i promocję. W ubiegły piątek zjawiliśmy się więc z Mają na spotkaniu z naczelnikiem wydziału architektury, panem Krzysztofem Huecklem, by ustalić szczegóły organizacyjne. Wówczas okazało się, że otwartego spotkania z mieszkańcami ma nie być. Prezydent Karnowski zmienił zdanie. Założenia do projektu parku mają powstać za zamkniętymi drzwiami w urzędzie i to one mają być punktem wyjścia dla projektanta. (więcej…)

Przystanek pod domem z wieżą.
Żegnamy zatem korty. Mieszkańcy nie zgodzili się na ich budowę na terenie Parku Grodowego, ani też na zapis w planie przestrzennym, który dopuszczałby w okolicy Stawów Młyńskich postawienie jakichkolwiek obiektów sportowych. Na wczorajszym spacerze po parku zjawiło się ponad 50 osób, pogoda dopisała i atmosfera była dobra do dyskusji. Nowe otwarcie polega na tym, że mieszkańcy będą mogli sami przygotować założenia do projektu parku, czyli ustalić na otwartych spotkaniach, co będzie mogło się znaleźć w danym miejscu w parku, czy na przykład na łące przy domu z wieżą będzie mógł powstać ogród różany, plac zabaw czy może raczej ogród botaniczny. (więcej…)

W dolinie potoku Grodowego.
Prezydent Karnowski przygotował sporą niespodziankę. Już w przyszły piątek, zaprasza mieszkańców Sopotu na spacer po Parku Grodowym, a następnie na dyskusję w Hali 100-lecia, w sprawie jego zagospodarowania. Jak się domyślam, spacer ma się zacząć przy dużym Stawie Młyńskim, który znajduje się tutaj. Najłatwiej podjechać do niego na rowerze, ale jeżeli ktoś będzie samochodem, to samochód można zostawić na parkingu przy Parku Północnym i podejść kawałek do góry. To dobry pomysł, by najpierw przejść się po parku, gdyż dzięki temu wszyscy będą dokładnie wiedzieli co, gdzie jest proponowane. Całe to wydarzenie jest zaplanowane na piątek, 18 czerwca, start o godz. 17, przy stawie. Świetnie, cieszę się, że sprawa parku jest kontynuowana w otwarty sposób. (więcej…)
Towarzystwo Przyjaciół Sopotu zorganizowało dziś nieoficjalne spotkanie z prezydentem Karnowskim i naczelnikiem wydziału architektury, panem Krzysztofem Huecklem, w sprawie Parku Grodowego. Założenie tego spotkania było takie, aby w małym gronie porozmawiać na spokojnie o pomysłach na jego zagospodarowanie, dlatego też było na nim tylko kilkanaście osób i niestety nie mogliśmy zamieścić zaproszenia na naszej stronie. Ustalenie z poprzedniego spotkania z mieszkańcami w Hali Stulecia było takie, że 3-osobowy zespół ekspertów ma przygotować nowy projekt warunków konkursu, jednak okazało się, że są w kilku punktach rozbieżności pomiędzy wizją prezydenta a koncepcją pana Marka Sperskiego i pani Hanny Sienkowskiej. (więcej…)

Zawilce gajowe.
Wreszcie zrobiło się cieplej, na gałęziach drzew pojawiły się zielone pąki i wkrótce drzewa w parku zupełnie się zazielenią. Nie jest to może najbardziej atrakcyjna pora roku na zdjęcia, w porównaniu na przykład z jesienią, ale nawet wczesną wiosną można w Parku Grodowym wypatrzyć coś ciekawego. W międzyczasie, pan Marek Sperski i pani Hania Sienkowska, przygotowali już swoją propozycję warunków konkursu na park i natknęli się na weto prezydenta, który chciałby, aby uwzględnili w nich kilka jego własnych pomysłów, typu korty w pobliżu stawów. Miejmy jednak nadzieję, że nowe warunki konkursu zostaną wkrótce przedstawione mieszkańcom. (więcej…)
Kiedy podczas spotkania z prezydentem w sprawie Parku Grodowego padło ze strony jednego z uczestników pytanie: „Kto z państwa jest za tym, aby nie zabudowywać parku?”, podniósł się las rąk. Wtedy już nie było wątpliwości, że ponad 90% obecnych na spotkaniu osób nie chce nowych budynków na terenie Parku Grodowego.
Trzecie spotkanie w tej sprawie odbyło się w większej sali niż dwa poprzednie, a i tym razem mieszkańcy Sopotu przybyli tak licznie, że trzeba było donieść ławki i ustawić je za rzędami krzeseł. Spotkanie trwało dwie godziny i myślę, że słuchając wypowiedzi i pytań do prezydenta, czytelna była opinia większości zebranych tam osób, że chcieliby, aby Park Grodowy pozostał parkiem, a nie stał się terenem dla kolejnych inwestycji. Nasze nieformalne głosowanie przez podniesienie ręki jednoznacznie to pokazało. (więcej…)

Dolina potoku Grodowego.
Spacerując po parku, o każdej porze roku można zauważyć coś ciekawego. To miejsce to nie tylko “chaszcze i bagna”. To bardzo różnorodny obszar, który rozciąga się od ulicy Goyki, gdzie znajduje się Hala Stulecia, aż po Lucky Hotels. Jego łączna powierzchnia to ok. 16 hektarów. Obejmuje on zarówno podmokłe dolinki, wąwozy potoków i stawy obok dawnego młyna, jak również porośniętą drzewami skarpę, łąki oraz wzgórze. Tylko w najbliższej okolicy grodziska naliczono 133 gatunki roślin i aż 149 gatunków zwierząt (w tym 17 gatunków ptaków). Park jest obecnie zaniedbany i nieco dziki, ale na tej dzikości właśnie polega jego urok. Nie muszą się tam znaleźć przystrzyżone klomby czy pozłacane fontanny. Wszystkie ruiny działek i innych budynków można od ręki usunąć, ale tak właściwie, poza ławkami czy dosadzeniem roślin w kilku miejscach, to nie wiele więcej tam potrzeba. Warto także, aby park pozostał otwarty dla spacerujących i nie wydaje mi się konieczne, aby trzeba było sprzedawać działki znajdujące się na jego terenie i stawiać tam ogrodzenia. To już ostatni tak duży, niezabudowany teren w Sopocie. (więcej…)

Momencik... 

