Temat: Budżet obywatelski

Zdjęcie: NASA/Flickr.
Powołanie doraźnej komisji ds. budżetu obywatelskiego okazało się być bardzo dobrym pomysłem. Dzięki temu mamy wreszcie konkretną grupę osób (7 radnych), która ma ustalić zasady działania budżetu obywatelskiego, zająć się weryfikacją złożonych przez mieszkańców projektów, promocją budżetu obywatelskiego wśród mieszkańców i rozstrzyganiem spraw spornych. Wiadomo więc nareszcie kto zajmuje się budżetem obywatelskim w Sopocie i kto podejmuje decyzje w jego sprawie. Dyskusja na pierwszym spotkaniu komisji trwała ok. półtorej godziny i dotyczyła przede wszystkim spraw podstawowych – na czym właściwie polega budżet obywatelski i co jest jego celem? (więcej…)

Zdjęcie: eisenbergalex/Flickr.
Plan jest taki, że zaproszenia do udziału w budżecie obywatelskim zostaną rozesłane do wszystkich gospodarstw domowych w Sopocie. Najlepiej imienne, jeżeli tylko się da. Oznacza to, że zostanie wysłanych ok. 17 tysięcy zaproszeń. Całkiem sporo! Ilu mieszkańców może wówczas przyjść na spotkanie? 10% na wszystkie rozesłane zaproszenia? 5%? 3%? Nawet 3% z tych zaproszeń to ponad 500 osób, a przecież przeczytają je najpewniej jeszcze inni członkowie rodziny i może ktoś z nich również się zainteresuje budżetem obywatelskim i zdecyduje się przyjść na spotkanie. Jak wówczas zorganizować Forum Mieszkańców, żeby prowadzić na nim konstruktywną dyskusję? A poza tym, gdzie się spotykać? (więcej…)

Sesja World Café. Zdjęcie: martinroell/Flickr.
Kulminacyjnym momentem całego procesu budżetu obywatelskiego jest oczywiście wybór najlepszych projektów poprzez głosowanie. Można je zorganizować na kilka sposobów. Jeżeli celem miałoby być osiągnięcie jak największej frekwencji, to głosowanie w Sopocie powinno się odbyć w 21 obwodach do głosowania, tak samo, jak w wyborach. Myślę, że wówczas mogłoby być realne osiągnięcie frekwencji nawet na poziomie 10% (ponad 3228 głosujących) i to już w pierwszym roku. Pytanie jednak: jaki jest cel budżetu obywatelskiego? Czy chodzi tylko o to, by udział w głosowaniu wzięło jak najwięcej mieszkańców, czy raczej o to, by wszyscy zainteresowani mieszkańcy mogli wybrać sensownie te projekty, które rzeczywiście są im potrzebne? Skoro wynik głosowania ma być traktowany jako wiążący, to czy nie byłoby dobrze, gdyby mieszkańcy omówili zgłoszone projekty przed oddaniem głosu? Jak można to zrobić? (więcej…)

Zdjęcie: eisenbergalex/Flickr.
Premier podpisał wczoraj Pakt dla Kultury, który, oprócz zwiększenia wydatków na projekty kulturalne, zakłada także, że: “§ 8.2 Rząd, we współpracy z samorządami, przygotuje warunki prawne dla pilotażu w zakresie tworzenia tzw. budżetów partycypacyjnych w planach finansowych jednostek samorządu terytorialnego, w których wydatki ustalają mieszkańcy.” Fajnie, choć określenie “dla pilotażu” jest trochę przesadną ostrożnością, bo pilotaż można zrobić już teraz, a to, co by się przydało, to już praktyczne zmiany w ustawie o finansach publicznych, zgodnie z którymi rada gminy będzie mogła wyodrębnić z budżetu gminy kwotę na budżet obywatelski. Niemniej jednak i tak dobrze, że taki zapis się znalazł, bo rząd będzie zobowiązany zająć się tematem. A swoją drogą wyszło ciekawie, bo samorządem, który rusza z budżetem obywatelskim jest akurat rodzinne miasto premiera, czyli Sopot, i premier jest uprawniony do udziału w głosowaniu. Wracając jednak do konkretów – formularz do zgłaszania projektów. (więcej…)

Zdjęcie: Oakland Local/Flickr.
Punktem wyjścia dla budżetu obywatelskiego jest zaufanie – wiara w to, że ludzie są z natury dobrzy, że potrafią podejmować odpowiedzialne decyzje i działać dla wspólnego dobra. Takie podejście ze strony organizatorów jest niezbędne już na samym początku, albowiem będzie wpływać na zachowanie mieszkańców i zachęcać ich do odpowiedzialnego podejścia do sprawy. Aby mogło się tak stać, potrzebna jest jednoznaczna deklaracja ze strony radnych, że wynik głosowania w sprawie budżetu obywatelskiego będzie traktowany jako wiążący, co w praktyce oznaczać będzie, że jeżeli mieszkańcy przepuszczą jakiś nonsensowny projekt, to odpowiedzialność będzie leżała po stronie mieszkańców, a nie po stronie radnych, albowiem radni, jako reprezentanci mieszkańców, po prostu przyjmą sugestie suwerena co do wydatków z budżetu miasta. Cała reszta to już kwestie organizacyjne. I bynajmniej nie jest to postawienie na głowie ustroju samorządowego. Radni naprawdę mogą działać zgodnie z wolą mieszkańców. (więcej…)
Udało się! Rada miasta Sopotu przyjęła dziś rezolucję w sprawie wprowadzenia w Sopocie budżetu obywatelskiego. Oznacza to, że mieszkańcy Sopotu wreszcie będą mieli bezpośredni wpływ na ustalanie wydatków przynajmniej z części budżetu miasta. Za przyjęciem rezolucji głosowało 10 radnych, 5 było przeciw, 4 wstrzymało się, a 2 było nieobecnych. Było to przełomowe głosowanie, które, mówiąc wprost, otwiera nowy rozdział w historii demokracji w Polsce. Ustalone zostało także, że powołana zostanie specjalna podkomisja, która zajmie się ustaleniem szczegółów odnośnie tego, jak ma działać budżet obywatelski w Sopocie. (więcej…)
Mamy sezon na historyczne wydarzenia – nie, nie tylko w Londynie, także w Sopocie. Na najbliższej sesji, 6 maja, głosowana będzie rezolucja w sprawie wprowadzenia w Sopocie budżetu obywatelskiego. Rezolucja ta, jeżeli zostanie przyjęta, stanowić będzie oficjalny początek zmiany sposobu ustalania wydatków z budżetu miasta, dzięki czemu mieszkańcy Sopotu będą mogli sami decydować, na co zostaną przeznaczone ich wspólne pieniądze. Ma to dotyczyć co prawda mniej niż 1% wszystkich wydatków z budżetu miasta, ale i tak będzie to znaczna suma: 3 miliony zł. Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że zamiana fragmentu ul. Haffnera na deptak ma kosztować ok. 250 tys. zł, to widać, że całkiem sporo można w Sopocie za tę kwotę zrobić. (więcej…)

Konferencja na temat budżetu partycypacyjnego w Wielkiej Brytanii. Zdjęcie: kev95/Flickr.
Wczorajsze spotkanie w Bookarni w sprawie budżetu obywatelskiego było owocne, w trakcie dyskusji pojawiły się nowe, nieporuszone wcześniej kwestie i całość zapowiada się bardzo ekscytująco. Ale od początku. Spójrzmy na budżet obywatelski w ten sposób – spotykamy się z przyjaciółmi i wykładamy na stół garść pieniędzy, które chcemy wspólnie wydać. Zgłaszamy pomysły na wydatki, rozmawiamy o nich, o tym, które są ważniejsze, a które są mniej ważne i na koniec głosujemy na najlepsze z nich. Na tej samej zasadzie może to działać w przypadku miasta, tyle że, jak wiadomo, skala jest większa, albowiem nasza lokalna społeczność liczy w Sopocie ponad 37 tysięcy osób. Prześledźmy zatem cały proces. (więcej…)


Momencik... 
