19 września
2011
Marcin Gerwin

W nieco ponad 5 godzin zbudowali wczoraj działkowcy kolektor powietrzny i zamontowali go na ścianie świetlicy w ogródkach działkowych w Jelitkowie. Działanie takiego kolektora polega na tym, że promienie słońca ogrzewają powietrze, które przez niego przechodzi i dzięki temu można ogrzewać pomieszczenie, na ścianie którego jest on zainstalowany. Konstrukcja kolektora powietrznego może być na tyle prosta, że można go zbudować samemu. Grzegorz Łużecki zorganizował cykl warsztatów dla działkowców z budowy kolektorów, w ramach projektu dofinansowanego przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska. Koszt materiałów do budowy kolektora w tej technologii, o powierzchni 2 m², wynosi ok. 800 zł. Pozwala on na ogrzewanie w słoneczny dzień pomieszczenia o powierzchni ok. 20 m². Świetlica na działkach jest znacznie większa, niemniej jednak będzie on tam pełnił także funkcję edukacyjną.

„Nie wierzyłem, że to będzie działać” – powiedział na koniec jeden z działkowców. A efekt był widoczny niemal tuż po zawieszeniu kolektora. Do wywierconego w ścianie otworu można było przyłożyć rękę i, pomimo chmur na niebie, czuć było płynące ciepłe powietrze. Do kolektora został zamontowany wiatraczek, który będzie poprawiał przepływ powietrza przez kolektor. Aby wiatraczek nie musiał pobierać prądu z sieci, na daszku, który chroni kolektor przed deszczem, przykręcony został jeszcze mały moduł fotowoltaiczny, który zamienia energię słoneczną na prąd elektryczny. Wystarczyło podpiąć kabelek, który od niego prowadził do wiatraczka, by ten od razu mógł zacząć pracować.

W kolektorze tej konstrukcji absorberem, czyli powierzchnią, która się nagrzewa, jest czarna siatka aluminiowa. Za nią jest warstwa izolacyjna z wełny mineralnej, obłożonej folią aluminiową, która została pomalowana na czarno. Całość zakrywa przeźroczysta płyta z poliwęglanu. Działkowcy dostali rano zestaw przygotowanych częściowo materiałów, narzędzia i z energią zabrali się do pracy. Jednak ekipa skręcała kolektor, druga zajęła się przygotowaniem otworów w ścianie, inni jeszcze przykręcali moduł fotowoltaiczny do daszka. Szło to wszystko błyskawicznie, a efekt można zobaczyć na budynku, który znajduje tuż przy ścieżce, która prowadzi wzdłuż nowego stawu retencyjnego.

Pierwsze przymiarki - okazało się jednak, że przebiega tam ścianka działowa, więc zdecydowano przesunąć go w inne miejsce.

Zaczęło się od zwykłej płyty ze sklejki.

Układanie warstwy izolacyjnej.

Już z zamontowaną siatką aluminiową.

Uszczelnianie silikonem płyty z poliwęglanu (przeszklenia).

Przez otwór na dole będzie wchodzić powietrze do kolektora (wspomagane wiatraczkiem), a przez otwór u góry będzie napływać ogrzane powietrze.

Montaż daszku z modułem fotowoltaicznym, który zasilać będzie wiatraczek.

Gotowe!

Czyż nie wygląda fachowo?


10 komentarzy

  1. Paul
    20/09/2011

    rewelacja!!!

  2. 20/09/2011

    Bardzo fajny kolektor, gratulacje!

  3. Ampersand
    21/09/2011

    A na tych działeczkach nie są planowane apartamenciki?

  4. tadeusz
    29/09/2011

    Zgłaszam fuszerkę po jednym dniu słonecznym roztopiło (zdeformowało) kratkę plastykową wylotu ciepłego powietrza.

  5. 29/09/2011

    Oj, aż tak grzało? A czy wiatraczek był włączony?

  6. kamill
    09/10/2011

    Ojej!! trzeba bylo bardziej podmuchac do dziurki albo zastosowac moze jakas dodatkowa chlodnice. A najlepiej bylo tam ustawic jakas lodowke kontrolowywala by teperature!!

  7. 10/02/2012

    Świetny pomysł. Gratulacje

  8. 11/07/2012

    Witam.
    Pomysł fajny ale czy nie jest to przerost formy nad treścią. Nie dziwota, że ciepło z kolektora rozpuściło kratkę jak również i na zewnątrz było ciepło. A ja jestem ciekaw jak ten kolektor sprawował się zimą wszak już ona minęła? Pomysł z poliwęglanem nie jest najlepszy, najlepsze jest szkło.

  9. Stanisław
    09/12/2013

    czy ktoś może napisać jaka to siatka ?? jakie oczka jaka grubośc i czy jest sprawniejsza od puszek po piwie

  10. Grzegorz
    09/12/2013

    siatka aluminiowa, jak na moskitierę, sprawność podobna do puszek, w zależności od wykonania, pracochłonność dużo mniejsza.

Komentarz