23 listopada
2010
Marcin Gerwin

Zdjęcie: edmittance/Flickr.

Nasz projekt uchwały w sprawie wprowadzenia regulaminu konsultacji społecznych będzie rozpatrzony już przez nową radę miasta, a stało się tak dlatego, że nie uzyskał on pozytywnej opinii pani radcy prawnej, która pomimo naszych oficjalnych wyjaśnień i powoływania się na ustawy, nie zmieniła swojego zdania. No, dobrze, co jednak jeżeli to pani radca nie ma racji? Część uwag pani radcy została uwzględniona, jednak w sprawach fundamentalnych dla demokracji ustąpić nie chcieliśmy. Nie zgodziliśmy się bowiem m.in z tym, że interes gminy i interes mieszkańców to dwie odrębne rzeczy, według nas i według ustawy o samorządzie gminnym jest to to samo. Co tu jednak zrobić, aby przekonać do tego radnych, którzy nie byli przyzwyczajeni do tego, żeby kwestionować opinię radcy prawnego? Poprosiliśmy zatem o opinię prawną w tej kwestii konstytucjonalistę, dr Piotra Uziębło, z Katedry Prawa Konstytucyjnego i Instytucji Politycznych na Uniwersytecie Gdańskim.

Zacznijmy od § 1.1, który brzmi: „Konsultacje społeczne mogą zostać przeprowadzone w dowolnej, ważnej dla mieszkańców Sopotu sprawie.” Czy można napisać, że chodzi o sprawę „ważną dla mieszkańców” tak, jak jest to w regulaminach przyjętych w Słupsku i w Łodzi, czy jednak trzeba tu napisać o sprawie „ważnej dla gminy”? Według Piotra Uziębło, kwestia ta przedstawia się następująco:

Zgodzić się trzeba, że interes gminy nie stanowi sumy indywidualnych interesów poszczególnych jednostek tworzących wspólnotę samorządową. Jednak stwierdzenie, iż przepis § 1 ust. 1 załącznika do projektu stwierdzający, że „konsultacje społeczne mogą zostać przeprowadzone w dowolnej, ważnej dla mieszkańców Sopotu sprawie” nie może być interpretowany jako możliwość oceny w tej formie interesów indywidualnych. Użycie bowiem liczby mnogiej („mieszkańców”) wyklucza powyższe rozumienie. Dodać również trzeba, że zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym (art. 1 ust. 1) to właśnie mieszkańcy gminy tworzą wspólnotę samorządową, która wraz z terytorium tworzy pojęcie gminy. Tym samym interes wspólnoty samorządowej, jako całości, musi być interpretowany jako interes samej gminy. To bowiem nie organy tej ostatniej, a właśnie wspólnota samorządowa winna decydować o kierunku jej rozwoju. Tym samym nie można uznać, że propozycje zawarte w projekcie stoją w sprzeczności z ustawą o samorządzie gminnym, w szczególności art. 5a ust. 1. Dodać trzeba również, iż doktryna prezentuje tu podobne stanowisko. W. Kisiel podkreśla, że w działaniu organów samorządowych należy uwzględniać nie tylko interes ogólnonarodowy, nie tylko interes poszczególnych osób czy podmiotów gospodarczych, stowarzyszeń, czy innych jeszcze podmiotów kontaktujących się z ową wspólnotą, ale trzeba uwzględniać również interes całej wspólnoty zamieszkałej w jednostce samorządu terytorialnego” (K. Bandarzewski, P. Chmielnicki, W. Kisiel, Prawo samorządu terytorialnego w Polsce, Warszawa 2006, s, 30). W mojej ocenie więc propozycje regulaminu najpełniej oddają wskazaną interpretację pojęcia interesu gminy rozumianej właśnie jako wspólnota samorządowa.

Kolejną sporną kwestią jest § 1.3, który stanowi, że: „Celem konsultacji społecznych jest a) poznanie opinii mieszkańców Sopotu w danej kwestii i przedstawienie jej Prezydentowi i Radzie Miasta i b) rozstrzygnięcie sprawy dotyczącej wspólnoty samorządowej, przy udziale mieszkańców Sopotu. W ocenie pani radcy punkt b) regulaminu jest niezgodny z prawem. Natomiast w opinii Piotra Uziębło, przedstawia się w następujący sposób:

Trudno zgodzić się z zawartym w opinii zarzutem, że § 1 ust. 3 jest niezgodny z prawem. Po pierwsze, wyraźnie jest w nim wskazane, że mieszkańcy wyrażają jedynie opinię, która będzie przedstawiona właściwym organom gminy. Po drugie zaś, stwierdzenie, iż „rozstrzygnięcie sprawy dotyczącej wspólnoty samorządowej, przy udziale mieszkańców Sopotu” w żadnym wypadku nie upoważnia do stwierdzenia, że wspomniany udział mieszkańców ma charakter decyzyjny. Nie można wszakże nie zauważyć, że rozstrzygnięcie sprawy przez właściwy organ (prezydenta miasta, radę miasta) dokonane zostanie właśnie przy współudziale mieszkańców. Co więcej, z przepisu tego nie wynika również, że wynik konsultacji ma wiążące znaczenie dla tych organów. Nawet bowiem, jeśli rozstrzygnięcie będzie odmienne niż wynik konsultacji to nie zmienia to faktu, że jego podjęcie odbyło się przy udziale mieszkańców gminy.

Mamy zatem ciekawą sytuację – są dwie, różne opinie prawne w tej samej sprawie. Co zrobią radni? Projekt regulaminu powinien trafić na pierwszą sesję, zaraz po zaprzysiężeniu radnych. Podtrzymujemy propozycję powołania doraźnego zespołu ds. regulaminu konsultacji społecznych, w skład którego weszliby zainteresowani radni, przedstawiciele prezydenta oraz wnioskodawcy, a wnioski ze spotkań/spotkania tego zespołu zostałyby przedstawione stosownej komisji rady miasta.

P.S. A swoją drogą, ciekawe kto będzie teraz przewodniczącym rady miasta.

P.S. 2 Chciałbym także pozwolić sobie na małą dedykację. Wszystkim nowo wybranym radnym chciałbym zadedykować to zdanie z opinii prawnej: „To bowiem nie organy tej ostatniej [gminy], a właśnie wspólnota samorządowa winna decydować o kierunku jej rozwoju.”


3 komentarze

  1. Ampersand
    23/11/2010

    Właśnie do Urzędu Miasta leci na sankach przeciwna opinia przeciwnego profesora, możliwe nawet, że płatna. Proszę na wszelki wypadek przygotować jeszcze ze dwie opinie w rękawie. Prawo prawem, a przewaga opinii musi być po naszej stronie.

  2. Monika
    24/11/2010

    Jeżeli nie wyjdzie z regulaminem, a mam nadzieję, że wyjdzie, to czy nie można przeprowadzić też konsultacji jako inicjatywy lokalnej ? (art. 19b i nast. u. o dzialalności pozytku publicznego). Pozdrawiam

  3. 24/11/2010

    Ampersand, mimo wszystko to nie może tak działać, że rację ma ten, kto położy na stole więcej opinii prawnych. Mam nadzieję, że radni w Sopocie są zdolni do samodzielnej oceny tej sprawy i po przedstawieniu argumentów obydwu stron będą w potrafili rozstrzygnąć, czy projekt jest zgodny z prawem (bo to czy się zgadzają z jego założeniami to już zupełnie inna sprawa ;)

    Monika, inicjatywa lokalna to określenie na miniprojekty, które mogą organizować mieszkańcy (np. festyny czy projekty edukacyjne). Podstawą prawną do wprowadzenia regulaminu konsultacji jest art. 5a ustawy o samorządzie gminnym.

Komentarz