14 września
2010
Marcin Gerwin

Jak to właściwie jest z tą demokracją? Na czym ona polega? Czym jest gmina i jak wygląda relacja mieszkańcy – prezydent miasta? Ruszamy z kampanią społeczną, skierowaną do mieszkańców Sopotu, by te sprawy wyjaśnić. Choć mogą się one wydawać podstawowe, to na przykład, przy okazji rozmów o Parku Grodowym w urzędzie miasta, wciąż napotykamy się na zdziwienie, gdy mówimy, że to mieszkańcy są jego właścicielami, a nie urząd. Nie jest jeszcze tak, że wszyscy mieszkańcy rozumieją, że budżet miasta to nasze wspólne składki, które możemy wydać na projekty dla wspólnego dobra. Nie wszyscy mają także poczucie, że możemy mieć wpływ na to, na co zostaną one przeznaczone. Chcielibyśmy to zmienić.

W ramach kampanii zostało wydrukowanych ok. 18 000 ulotek, czyli więcej niż jest w Sopocie gospodarstw domowych (jest ich ok. 17 tys.). Mamy więc nadzieję, że uda się dotrzeć z kampanią do większości mieszkańców Sopotu. Jeżeli ktoś chciałby się włączyć w kampanię i rozdać trochę ulotek wśród swoich znajomych lub wrzucić je do skrzynek na listy w swojej okolicy, to zapraszamy dziś do Bookarni o 19.00, na spotkanie organizacyjne. Można także do nas napisać tutaj. Zachęcamy także do rozsyłania wieści wśród znajomych pocztą pantoflową (lub emailową).

Kliknij na obrazek, aby zobaczyć powiększenie (pdf).

Kampania ma, oprócz edukacyjnego, jeszcze jeden cel – chcielibyśmy zachęcić wszystkich kandydatów na prezydenta Sopotu, by włączyli budżet obywatelski do swoich programów wyborczych. Sopot ma szansę zostać pierwszym miastem w Polsce, w którym zostanie wprowadzony budżet obywatelski (no, chyba, że jeszcze jakieś miasta w Polsce się włączą w tym samym czasie, co zresztą byłoby jak najbardziej wskazane). Już od następnego roku wydatki z budżetu Sopotu mogą ustalane w demokratyczny sposób, z udziałem mieszkańców. Zróbmy to. Wszystko wskazuje na to, że będzie to fajne.


1 komentarz

  1. sylwuszka
    14/09/2010

    wchodzę w to. Jak zdążę to będę na 19tą, jak nie to inaczej się zgłoszę po ulotki. Pod domem mam 6 takich budynków jak moje (to około 90 mieszkań razy 6 ‚domków’ = 540 ulotek). To tak od razu, potem reszta Brodwina, mogę też wrócić w tereny Haffnera, jeśli trzeba. Zresztą tam, gdzie trzeba.
    Pzdr!

Komentarz