13 września
2010
Marcin Gerwin

Buki przy tunelu lipowym.

Spacer po parku, który prezydent Karnowski zorganizował w czerwcu, zakończył się właściwie przełomowo. „Podczas spaceru ustaliliśmy, że niezależnie od planu zagospodarowania przygotowany zostanie, w ścisłej współpracy z mieszkańcami i szeroko konsultowany, program zagospodarowania parku Grodowego” – zapewniał prezydent na łamach Dziennika Bałtyckiego. Zapowiadało się więc, że w Sopocie zostanie zorganizowane planowanie partycypacyjne, prawdopodobnie po raz drugi w Polsce. Czyli super. Planowanie parku miało się odbyć we wrześniu, albowiem prezydent naciskał na to, aby zrobić je jak najszybciej. Mieszkańcy mieli na otwartym spotkaniu ustalić jak poszczególne części parku będą miały zostać zagospodarowane, a następnie miał zostać rozpisany konkurs na projektanta parku. My mieliśmy się zająć organizacją spotkania, natomiast prezydent miał załatwić salę i promocję. W ubiegły piątek zjawiliśmy się więc z Mają na spotkaniu z naczelnikiem wydziału architektury, panem Krzysztofem Huecklem, by ustalić szczegóły organizacyjne. Wówczas okazało się, że otwartego spotkania z mieszkańcami ma nie być. Prezydent Karnowski zmienił zdanie. Założenia do projektu parku mają powstać za zamkniętymi drzwiami w urzędzie i to one mają być punktem wyjścia dla projektanta.

W trakcie spotkania pan naczelnik zaproponował, że będziemy mogli z Mają zobaczyć warunki dla projektu parku, które przygotuje urząd i że będziemy mogli wypowiedzieć się na ich temat. Nie o takie „konsultacje” nam jednak chodziło. Podstawowe założenie konsultacji społecznych jest takie, że mogą wziąć w nich udział wszyscy zainteresowani. Niedawno prezydent Gdańska skrytykował Rogera Jackowskiego z Gdańskiej Kampanii Rowerowej, że odmówił udziału w grupie, która miała przeprowadzić audyt polityki rowerowej w Gdańsku. Jeżeli miało to wyglądać tak, jak w Sopocie, to wcale się Rogerowi nie dziwię. My również odmawiamy uczestniczenia w czymś, co nie spełnia podstawowych standardów demokratycznych, a jest dowodem na autokratyczne zarządzanie miastem i nieliczenie się z opinią mieszkańców.

Na czym miało polegać planowanie parku, które przygotowywaliśmy? Tak, jak w przypadku budowy domu, gdy zamawiający może przedstawić architektowi założenia do projektu, np. – dwie sypialnie, garaż i dwie łazienki, tak tutaj mieszkańcy Sopotu, jako właściciele parku, mieli ustalić, co ma powstać w danej jego części, np. – na łące przy domu z wieżą ogród różany, przy potoku Babidolskim plac zabaw dla dzieci, przy potoku Grodowym leśny ogród, a nad potokiem mostek w bajkowym stylu. Na podstawie tych założeń projektant przygotowałby szczegółowy projekt i przedstawił go mieszkańcom do zaakceptowania. Nic strasznego. Niemniej jednak Jacek Karnowski nie zgodził się na zaproszenie mieszkańców do prac przy projektowaniu parku, pomimo wcześniejszych ustaleń.


8 komentarzy

  1. Łukasz Protasiewicz
    13/09/2010

    Niestety nie pierwszy to już raz kiedy słowo naszego prezydenta zostaje zmienione.
    Uważam, że my też możemy zmienić swoje zdanie w listopadowych wyborach.

  2. 13/09/2010

    To bardzo smutne.Na Sopot patrzyliśmy z nadzieją. Niestety, rozczarowaliśmy się. Czyżby to był kolejny akt arogancji władzy?
    Ostatnio dużo jest w mediach o Prezydencie Sopotu , może on nie chce zaczynać akcji w ogóle przed wyborami. Miejmy taką nadzieję, że jeszcze raz zmieni zdanie.

  3. Ampersand
    13/09/2010

    Nie rozumiem tego zdziwienia i zawiedzionych nadziei. Przecież już dawno niektórzy przepowiadali, że mieszkańcy mają do czynienia z przemyślanym zwodzeniem i mydleniem oczu: http://www.sopockainicjatywa.org/2010/06/19/park-grodowy-nowe-otwarcie/ Teraz tylko czekać kolejnych zapowiedzi dla gawiedzi.

  4. 13/09/2010

    Pamiętam atmosferę ostatniego spaceru po parku i naprawdę była ona dobra (na wcześniejszych spotkaniach było bardziej gorąco). Byłem więc przekonany, że do planowania parku dojdzie, niedawno rozmawiałem też z prezydentem o tym osobiście i nic nie mówił, że zmienił zdanie. No, cóż, zobaczymy jak się sprawy będą rozwijać, mam nadzieję, że jeszcze się uda, bo powinno to być fajne wydarzenie.
    P.S. Dostałem dziś program do liczenia głosów metodą Bordy i Condorceta, także mieszkańcy będą mogli wybierać najlepsze warianty w głosowaniu preferencyjnym ;)

  5. Anna
    13/09/2010

    Wiadomo – ma zapewnione poparcie Platformy,to gaciami już nie trzęsie i pokazuje, gdzie tak naprawdę ma demokrację. Oportunistyczna, interesowna osoba. PO straciło mój głos w Sopocie. Liczę na jakichś rozsądnych niezależnych kandydatów…

  6. Ampersand
    14/09/2010

    Jeżeli w następnej kadencji nie zmieni się prezydent, to myślę, że teren nadal będzie leżał odłogiem i „zyskiwał na wartości”. Oczywiście żeby „atmosfera spaceru po parku była dobra” nadal będą pojawiać się różne zwodnicze koncepcje, wizje lokalne, najlepiej jak najbardziej czasochłonne, może nawet próby wciągnięcia do różnych „komisji”, jak z rowerami w Gdańsku (chociaż nie, to już przećwiczono na profesorze Sperskim, ale może ktoś inny się nawinie). Macie jakiś pomysł jak uniknąć takiego obrotu spraw? Inicjatywa uchwałodawcza coś da, czy nadal zarządu gminy nie da się do niczego zmusić?

  7. Jakub
    15/09/2010

    Arogancja Prezesa naszego miasta!! Nie chcę się wikłać w politykę ale Prezes niewypełniający życzeń lub, gorzej, ignorujący Radę Nadzorczą strzela sam sobie w kolano. Niedługo walne zgromadzenie członków. Ja składam wniosek o odwołanie!

  8. 18/09/2010

    Podobno jednak mają się odbyć konsultacje w sprawie parku, jednak w innej formie niż zostało to ustalone na spacerze. O szczegółach wkrótce.

Komentarz