29 sierpnia
2010
Marcin Gerwin

Zdjęcie: edmittance/Flickr.

W ramach budżetu obywatelskiego, mieszkańcy mogą się włączać w przygotowywanie budżetu miasta na dwóch etapach – pierwszy z nich to przygotowywanie pomysłów, a drugi to ich wybór. Pierwszy etap jest bez wątpienia czasochłonny. Wymaga on zaangażowania specjalistów, dyskusji w grupach tematycznych i analiz finansowych. W dyskusjach jak najbardziej mogą brać udział wszyscy zainteresowani, zarówno mieszkańcy, prezydent, radni, jak i urzędnicy. Kluczowym elementem budżetu obywatelskiego jest możliwość zgłaszania pomysłów do sfinansowania z budżetu miasta przez samych mieszkańców. Drugi etap to głosowanie, podczas którego wybiera się te projekty, które mają zostać zrealizowane. Dla mieszkańców, którzy nie mają zbyt dużo wolnego czasu, ten właśnie moment będzie najważniejszy. Głosowanie może być zorganizowane jako piknik, podczas którego pokrótce omawiane są propozycje, a następnie mieszkańcy zaznaczają na kartach do głosowania, które projekty uważają za najbardziej potrzebne, a które mniej. Ciasto, herbata i przyjazna atmosfera to podstawa.

Karta do głosowania może wyglądać na przykład tak:

Kliknij na obrazek, aby zobaczyć powiększenie (pdf).

Projekty można oceniać w skali od 1 do 5, aby w ten sposób wyłonić te, najbardziej potrzebne. Oczywiście, trzeba mieszkańcom przed głosowaniem wyjaśnić, co się kryje pod danym hasłem, dlaczego taki wydatek jest proponowany i jakie ma przynieść korzyści. Do informowania mieszkańców o zgłoszonych projektach można uruchomić specjalny miesięcznik i stronę internetową, gdzie będą szczegółowo opisane. Chodzi bowiem o to, żeby głosować świadomie. Najlepiej projekty będą znali rzecz jasna ci, którzy będą brali udział w dyskusjach, nie można jednak oczekiwać, że wszyscy będą mieli czas na wielogodzinne spotkania. Minimum aktywności, która jest wymagana od mieszkańców w budżecie obywatelskim, to zapoznanie się z propozycjami i ich ocena na kartach do głosowania. Myślę, że jest to całkowicie realne.

Zobacz więcej:


4 komentarze

  1. Paweł Krzyżanowski
    29/08/2010

    Jestem jak najbardziej ZA. Choć zdaję sobie sprawę z poziomu obywatelskiej odpowiedzialności przeciętnego Polaka. Kogo obchodzi dziś w Polsce dojazd rowerem do pracy? Kogo obchodzi dziś w Polsce ogrzewanie słońcem? Włączając TV czy słuchając radia mam wrażenie, że jest akurat odwrotnie. Ogólnopolska nagonka na ekologię zdaje się temu przeczyć. Ale tym bardziej trzeba iść pod prąd. Nie ma innej drogi. Małymi kroczkami można zyskać bardzo wiele. Oby tak dalej.
    P.S. Mnie osobiście nie trzeba przekonywać.

  2. 30/08/2010

    Każdy z projektów powinien być przedstawiony pod kątem przydatności dla mieszkańców, tak więc kolektory słoneczne oznaczają mniejsze emisje dwutlenku węgla (ochrona klimatu), natomiast pompy ciepła poprawią jakość powietrza w mieście, bo wyeliminują spalanie węgla w domach i dym z kominów, który zimą snuje się po kurorcie.
    Aktywizacja mieszkańców będzie konieczna i jeżeli budżet obywatelski zostałby wprowadzony, to wszystko zacznie się raz od konsultacji społecznych odnośnie tego, jak ma on działać, a dwa od dużej kampanii informacyjnej – listy do wszystkich mieszańców, plakaty, a nawet flagi na ulicach :)

  3. Oliwia
    12/09/2010

    Popieram Państwa inicjatywę i mam ochotę poprzeć wszelkie działania ziązane z doprowadzeniem Sopotu do form dzialania zgodnych z zasadami budżetu obywatelskiego

  4. Piotr
    02/01/2011

    Zaszczepianie pojęcia demokracji i odpowiedzialności obywatelskiej zacznijmy od przedszkoli. To będzie procentować. Wszystko wymaga pracy. Ale to się będzie nam wszystkim opłacać teraz i w przyszłości.

Komentarz