
Rynek w Poznianiu. Zdjęcie: logofag/Flickr.
Zawsze jest to interesujące zajrzeć, co słychać w innych miastach, poczytać jak się tam mają sprawy obywatelskie czy też jakie rozwiązania są proponowane. Śledzę na przykład przygody mieszkańców Łodzi, na stronie Łodzianie Decydują, a parę dni temu zajrzałem na stronę stowarzyszenia My Poznaniacy. Zaciekawił mnie tam artykuł “Bunt w mieście: reforma rad i osiedli“. W Sopocie nie ma z tym co prawda problemu, bo rady dzielnic nie istnieją, ale w dyskusjach wokół tego tematu, pojawiły się znajome wątki – uzależnienie części radnych od prezydenta, ignorowanie opinii mieszkańców, hmm, zupełnie jakbym już gdzieś o tym słyszał. O tym, jak się ma demokracja w Poznaniu, opowiadają Adam Pawlik i Lech Mergler ze stowarzyszenia My Poznaniacy.
Please enable Javascript and Flash to view this Blip.tv video. Please enable Javascript and Flash to view this Blip.tv video.Wydaj mi się, że to, co mogłoby pomóc usprawnić demokrację w Poznaniu to tyle nie referenda, co dobry regulamin konsultacji społecznych, który pozwala na włączanie mieszkańców w podejmowanie decyzji w sprawach miasta.

Poznań. Zdjęcie: bildungsr0man/Flickr.

Poznań. Zdjęcie: ciaron/Flickr.