23 lutego
2010
Marcin Gerwin

Zdjęcie: edmittance/Flickr.

OK, powstrzymam się od uszczypliwej uwagi od razu na wstępie, chociaż bardzo mnie korci. Ogłoszony został właśnie projekt “Strategii integracji i polityki społecznej w Sopocie”, której jednym z czterech celów jest pobudzanie aktywności lokalnej. W strategii można przeczytać, że “zasadą przyjętą dla wdrażania Strategii Integracji jest zasada partycypacji społecznej, czyli świadome budowanie społeczeństwa obywatelskiego, aktywne uczestniczenie mieszkańców w życiu społecznym na poziomie lokalnym, budowanie sieci relacji między członkami społeczności lokalnej.” No nie, po prostu nie mogę jak to czytam. Nie chodzi o to, że coś w tych założeniach jest źle. Ależ nie, wręcz przeciwnie, to wszystko jest jak najzupełniej poprawne. Chodzi tylko o to, jak te założenia mają się do obecnej praktyki.

Bądźmy jednak dobrej myśli. Przyjmijmy, że wiceprezydent Orłowskiego mówi serio w liście do mieszkańców: “Zależy nam na szerokiej konsultacji społecznej przedstawionego dokumentu i na pogłębionym dialogu społecznym. Władze samorządowe i autorzy projektu zainteresowani są propozycjami, opiniami i wnioskami mieszkańców Sopotu.” Planowane są spotkania z mieszkańcami w tej sprawie, na dziś jednak nie został jeszcze ustalony ich termin. Projekt strategii można pobrać tutaj, a list od wiceprezydenta Orłowskiego jest tutaj (3 MB).


Komentarz