14 lutego
2010
Marcin Gerwin

Restauracja Dolinny Młyn w 1912 roku.

Jak robiono w Sopocie lody, kiedy nie używano lodówek i zamrażarek? Jeszcze po II wojnie światowej, gdy zimą zamarzał staw na potoku Kamiennym (to ten obok dawnego młyna, na terenie Parku Grodowego), Włoch, który prowadził lodziarnię w Sopocie, wybierał ze stawu bryły lodu i umieszczał je w wykopanym nieopodal dole. Czekały one w nim do lata, kiedy przyjeżdżał po nie konnym wozem i zabierał do lodziarni, by schłodzić nimi mleko. Zapraszamy na spotkanie z Markiem Sperskim w Bookarni, 25 lutego, o godz. 18.30, na którym pan Marek opowiadać będzie o ogrodach, młynach i innych różnościach w dawnym Sopocie. W planie jest także pokaz archiwalnych zdjęć, tak więc zapowiada się ciekawie.


1 Komentarz

  1. Ampersand
    28/02/2010

    Frekwencja nie porażała może (uczestników spotkania nie licząc organizatorów można było policzyć na palcach jednej, ewentualnie dwóch rąk), ale za to wszyscy się zmieścili, jedna osoba chyba nawet robiła notatki. Wykład prof. Sperskiego był ciekawy, ilustrowany chyba ponad setką zdjęć prezentowanych na ekranie i obejmował treści, które trudno znaleźć w popularnych publikacjach nt. historii Sopotu i przewodnikach. Ponieważ z braku czasu wynikła opcja zorganizowania kolejnego spotkania o tej tematyce, może kolejne można by zorganizować w pojemniejszej sali (bibliotece? Dworku Sierakowskich po remoncie? Muzeum Sopotu?) i intensywniej rozreklamować?
    PS. Kto był NIECH TEŻ COŚ WPISZE.

Komentarz