18 stycznia
2010
Paweł Krzyżanowski i Marcin Gerwin

W zaproszeniu na spotkanie w sprawie Parku Grodowego, jakie znajduje się stronie urzędu miasta, można przeczytać, że wśród opinii mieszkańców pojawiła się propozycja odtworzenia szlaku turystycznego „Mew” oraz, że zdaniem dwóch mieszkańców, w pobliżu Potoku Grodowego mogłoby znajdować się pole namiotowe. O co chodzi?

Przesłana w ramach konsultacji społecznych propozycja brzmiała następująco: „Przez ogrodzony teren Grodziska przebiega żółto-zielony szlak turystyczny Mew, który został wyznaczony jeszcze przed ogrodzeniem Grodziska. Obecnie, gdy Grodzisko jest zamknięte, niemożliwe jest przejście szlakiem. Nie może ten sam los spotkać podgrodzia. Uważam, że planowana działalność turystyczno-edukacyjna Muzeum Archeologicznego powinna minimalnie ingerować w przyrodę, bez wycinania drzew i stawiania zbyt dużej ilości chatek oraz dopuszczać swobodę poruszania się po całym podgrodziu, a nie tak jak jest na Grodzisku.”

Szlak Mew (żółto-zielony) jak najbardziej już istnieje, a więc nie ma potrzeby go odtwarzać. Chodziło po prostu o to, aby szlak nie był przecięty płotem, bo aktualnie nie można nim przejść. Druciane ogrodzenie wokół grodziska można zdjąć, grodzisko jest przecież otoczone wałem i palisadą.

Druciana siatka wokół grodziska.

Z kolei pomysł pola namiotowego wyszedł od Muzeum Archeologicznego, i aby uniknąć stawiania na wzgórzu kolejnego ogrodzenia, przesłana została propozycja ulokowania pola namiotowego na terenie obecnego ośrodka wypoczynkowego. Miejsce to mogłoby służyć wyłącznie doraźnie jako baza noclegowa dla uczestników wydarzeń na Grodzisku, ale nie jako stały kemping, jak na przykład kemping nr 19 na Kamiennym Potoku. Nie oznacza to jednak, że nalegamy na jego powstanie, to tylko rozwiązanie alternatywne dla zamierzeń Muzeum Archeologicznego.

To nie jest tak, że dziś nikt nie przechodzi przez teren podgrodzia. Najłatwiej jest przekonać się o tym właśnie zimą, gdy na ściegu zostają ślady i tworzą się ścieżki. Mieszkańcy wchodzą na sam środek podgrodzia i kieruję się w lewo (patrząc od południa), w stronę torów lub w stronę skarpy. Ślady biegną również wąską ścieżką u dołu wzgórza. Ogrodzenie podgrodzia przecięło by więc naturalne szlaki, którymi chodzą mieszkańcy. Ograniczyłoby ponadto dostęp do szczytu wzgórza, który latem dobrze nadaje się na pikniki.

Ścieżka biegnąca przez podgrodzie.

Wygląda na to, że poniżej skarpy również ktoś chodzi.

Buk na początku ul. Młyńskiej, która prowadzi do stawów.

Ptaki w zaroślach.

Ośrodek wypoczynkowy - alternatywne miejsce dla pola namiotowego.


1 komentarz

  1. Andrzej
    24/01/2010

    Na miejscu ośrodka postawić parking dla japiszonów aby mogli pokazać rodzinom łęg … to żart. Ale po co w ogóle rozwalać ten ośrodek niech sobie jest.
    Ludzie przecież tam latem przebywają a że nie są to szejkowie z Dubaju czy inni biznesmeni z mazowieccy – oni kupili już co chcieli a jeszcze parę nowiutkich pustostanów pewnie się znajdzie.
    Wydaje mi się że grodzisko to nie Wawel i aż tyle młodzieży nie skupi kozami i lepieniem garnków – no może nie mam racji..

Komentarz