14 stycznia
2010
Marcin Gerwin i Maja Grabkowska

Już 22 stycznia, w piątek, o godzinie 18, odbędzie się decydujące spotkanie mieszkańców z prezydentem Sopotu w sprawie Parku Grodowego. Tematem mają być warunki konkursu na projekt parku, czyli tak właściwie wówczas okaże się, czy ten park powstanie czy też nie. Zgodnie z obecną propozycją urzędu miasta, tego parku właściwie jeszcze nie ma… Według przygotowanej przez miasto wersji warunków konkursowych, część parku przy domu z wieżą miałaby zostać sprzedana i ogrodzona płotem. A to właśnie tam znajduje się charakterystyczny bindaż lipowy, czyli obsadzona lipami alejka tworząca malowniczy zielony korytarz (1).

Na terenie łąki obok domu z wieżą mógłby pojawić się na przykład ogród różany lub inna forma ogrodu. Zamiast tego może tam stanąć pawilon o powierzchni zabudowy 800-1000 m2. Co wolimy? Kawałek dalej, w miejscu dawnych działek mogłyby zostać posadzone rośliny, w planie jest jednak kolejny budynek. Nad potokiem Grodowym mógłby zostać założony jeden z pierwszych w Polsce leśnych ogrodów, a tymczasem przewidywany jest tam budynek restauracji. Dziś jeszcze możemy wejść na wzgórze nad grodziskiem i przejść przez jego środek, kierując się nad stawy. W wersji urzędu całe wzgórze ma zostać ogrodzone. Kontrowersyjny jest również pomysł budowy sali sportowej, kortów i boisk w pobliżu stawów (2).

Wraz z Towarzystwem Przyjaciół Sopotu zachęcamy gorąco do udziału w spotkaniu. Nie chodzi tu tylko o park, lecz także o demokratyczne podejmowanie decyzji i o szanowanie zdania mieszkańców. Zgodnie z wynikami ankiety, w której udział wzięło 1500 sopocian, teren ten powinien pozostać parkiem, a prezydent uznał, że opinia mieszkańców w tej kwestii jest dla niego wiążąca. Potem jednak okazało się, że teren parku ma zostać podzielony na działki i sprzedany pod zabudowę. Na pierwszym spotkaniu prezydenta z mieszkańcami w tej sprawie padł pomysł konkursu na zagospodarowanie parku, co zostało zaakceptowane przez mieszkańców. Prezydent sam zaproponował ustalenie warunków konkursu wspólnie z zainteresowanymi architektami i mieszkańcami, co również zostało pozytywnie przyjęte. Choć do takiego spotkania nie doszło i urzędnicy sami przygotowali projekt warunków, to mamy nadzieję, że na spotkaniu w Hali Stulecia będzie można jeszcze te warunki zmienić tak, aby to był konkurs na prawdziwy park, a nie na zabudowę i grodzenie jego terenu.

Od strony przyrodniczej Park Grodowy to jedno z najcenniejszych i najpiękniejszych miejsc w Sopocie. Tyle starych drzew w środku miasta to rzadkość. Nie sposób także zgodzić się z argumentem, że w Sopocie jest już przecież las (Trójmiejski Park Krajobrazowy) i Park Północny, po co więc kolejny park – te miejsca mają całkowicie odmienny charakter niż Park Grodowy. Sprawmy więc, aby Park Grodowy mógł służyć mieszkańcom Sopotu w sposób, w jaki sami sobie tego życzą, a także by było to miejsce opisywane w przewodnikach, jako atrakcja Sopotu, a nie pomijane, jako kolejny zabetonowany fragment miasta. Zachęcamy zatem do informowania o spotkaniu poprzez telefonowanie do krewnych i znajomych, rozsyłanie emaili, a jeżeli ktoś ma konto na Facebooku czy na Naszej Klasie, czemu by nie zamieść informacji również tam?

Przypisy:
(1) Punkt 2.1 warunków konkursu – „nieruchomość przy ul. Goyki 1-3 może zostać wystawiona na przetarg na funkcje oświatowe lub naukowe.”
(2) Punkt 2.8 warunków konkursu – „północne tereny Parku Grodowego, graniczące z kompleksem hotelowym przy ul. Haffnera 81-89, proponuje się przeznaczyć na funkcje rekreacyjno-sportowe, z możliwością zlokalizowania niewielkiej zabudowy obsługującej, w formie pawilonu z salą sportowo-treningową, posiadającego miejsca wypoczynkowe dla spacerowiczów, czynnego w dzień. Teren ogólnodostępny mógłby zostać wyposażony w urządzenia do czynnej rekreacji: korty, boiska, małą architekturę treningowo-rekreacyjną.”


1 komentarz

  1. Bogusz
    14/01/2010

    Budować budynki na bagnach albo urwiskach, kto ma takie niedorzeczne pomysły. Nie mówiąc już o tym, że tam park by się przydał.

Komentarz