
Plac Mancowy
W dzieciństwie uczyłam się tam jeździć na wrotkach i trójkołowym rowerze. W ubiegłe wakacje obserwowałam spontaniczne rozgrywki grupy młodych osób przerzucającej się latającymi talerzami frisbee. Natomiast dopiero całkiem niedawno dowiedziałam się, że mój ulubiony „duży trawnik” w Parku Północnym ma swoją nazwę.
Enigmatyczne z pozoru określenie Plac Mancowy pochodzi od dawnego słowa oznaczającego sieci rybackie (mance). To tutaj do końca XIX wieku sopoccy rybacy je rozwieszali i suszyli na słońcu i wietrze. Gdy wieś Sopot przeistoczyła się w Perłę Bałtyku, w tym samym miejscu latem odbywały się festyny i pikniki, zimą zaś funkcjonowało miejskie lodowisko. Trawnik służył również za boisko sportowe w czasie dorocznego Sopockiego Tygodnia Sportu (Zoppoter Sportwoche).
Po II wojnie światowej plac stał się częścią kompozycji parkowej i w świadomości sopocian utrwalił się jego obraz jako rozległej prostokątnej połaci trawy. Aktualnie rozważa się zapełnienie owej pustej przestrzeni, np. poprzez organizowanie w tym miejscu wystaw plenerowych. Tego typu możliwość przewiduje projekt zmiany planu zagospodarowania Placu Mancowego zezwalający na „meblowanie” placu tzw. zabudową tymczasową. Zmiana planu zagospodarowania zbiega się w czasie z rozpoczęciem pierwszego etapu rewaloryzacji Parku Północnego, na której wykonanie w budżecie miasta na 2009 rok zarezerwowano ponad 5 mln zł.
Więcej szczegółów na ten temat będzie można uzyskać na spotkaniu informacyjnym, które odbędzie się w poniedziałek 16 marca o godzinie 16 w sali numer 36 Urzędu Miasta w Sopocie przy ul. Kościuszki 25/27. Gorąco zachęcamy mieszkańców Sopotu do uczestnictwa, a także zgłaszania własnych pomysłów na jak najlepsze wykorzystanie obszaru Placu Mancowego i jego najbliższego sąsiedztwa.
Bardzo ciekawy jestem tego projektu, niestety nie będzie mnie na spotkaniu ale mam nadzieję, że zostanie poruszony temat opisany przeze mnie poniżej. Tym bardzej, że w tym przypadku Sopot, jest daleko od normalego miasta europejskiego, gdyż za deptanie trawnika, rozłożenie koca czy nawet grę w piłkę można dostać mandat.
Niestety jak Pani wypuści tam psa i pies zrobi co do jego fizjologicznego obowiązku należy to niestety, najczęściej kończy się tylko upomnieniem – pod warunkiem, że Policja lub Straż Miejska zauważy tą Panią i tego psa, bo grupę osób grających w nogę zauważą zawsze.